Planowanie wypraw rowerowych
Dojazd
Za pierwszym razem polecieliśmy samolotem. Korzystałem z usług WIZZAIR . Lecieliśmy na trasie z Katowic do Bergamo koło Mediolanu. Bilety kupiłem przez internet. Przedzwoniłem na lotnisko z pytaniem o możliwość przewiezienia roweru. Otrzymałem odpowiedź, że ma być częściowo rozebrany, spakowany w jakiś worek, a jeżeli jego ciężar nie przekroczy 20 kg, to poleci bezpłatnie jako bagaż rejestrowy. Tak też zrobiłem. Worek nie wyglądał zbyt pięknie, ale zapakowałem do niego oprócz roweru sporo innego bagażu - tak, że całość ważyła dokładnie 20 kg. Prawdopodobnie podczas rozładunku na lotnisku w Bergamo jeden z rowerów został uszkodzony, co zraziło mnie nieco do samolotów.
Samochodem pojechaliśmy za drugim razem. Wyjazd samochodem wi±że się z koniecznością znalezienia właściwego miejsca na zaparkowanie samochodu. Mój samochód zaparkowałem na parkingu we Wiedniu . Jest specjalna klasa parkingów o nazwie PARK & RIDE. Są to tanie niestrzeżone parkingi na obrzeżach miasta. Za tydzień parkowania zapłaciłem 10 EURO.
Trasa
Wybór trasy związany jest z możliwością dojazdu. Wybierając trasę, trzeba od razu kombinować, jak dojechać, gdzie zostawić samochód, jak po samochód wrócić. Jeżeli chodzi o sam wybór tras, to sprawa jest dość prosta. Wystarczy znaleźć dobrą stronę opisującą europejskie szlaki rowerowe.
Austria
Dla zapoznania się z polskim opisem tras polecam stronę Austriackiego Krajowego Biura Turystycznego. Wybierając zakładki Aktywnie i dalej Rowery,
znajdą Państwo linki z opisami niektórych tras rowerowych. Jest tam również odnośnik do austriackiej strony rowerowej.
Tu opisy są w języku niemieckim, ale za to znajdują się tam charakterystyki wszystkich tras. Można przez tę stronę zamówić bezpłatny katalog po niemiecku lub czesku.
Szwajcaria
Moja szwajcaria - strona Szwajcarskiego Biura Turystycznego. Również tutaj znajdą Państwo odnośnik do strony z informacjami o trasach rowerowych,
ale będzie to opis w języku angielskim. Może najlepiej od razu otworzyć szwajcarską stronę rowerową . Na niej mnóstwo informacji, interaktywna mapa, etc.
Ogólnie
voyager - Opis niektórych tras w Niemczech, Austrii, Szwajcarii (podaję odnośnik do podstrony, bo ze strony głównej nie wiem jak się tam dostać...)
myalps - Nowa strona z linkami do stron internetowych centrów turystycznych poszczególnych regionów i miejsc w Alpach; również informacje o tanich noclegach. Wszystko nawigowane przez mapę Google.
Długość trasy
Za pierwszym razem nie wiedziałem, jak daleko uda się nam dojechać. Teraz przyjmuję taką normę, że na wycieczkę 5-dniową właściwym dystansem jest 300 km. Zakładam, że wycieczka to nie tylko jazda na rowerze, ale też zwiedzanie. Bywały dni, że pokonywaliśmy 100 km, ale były też takie, kiedy zdołaliśmy przejechać 30 km, bo było co zobaczyć. Trzeba też być przygotowanym na przykre niespodzianki, jak awaria roweru. Tak miałem na pierwszej trasie...
Noclegi
Spotykaliśmy po drodze turystów, którzy mieli zamówione noclegi na całą trasę. Mieli w odwodzie samochód, który mógł wszystkich pozbierać z trasy i zawieźć na zaplanowany nocleg. Mnie udało się pojechać bez tak szczegółowego planu. Gdziekolwiek byłem (może z jednym wyjątkiem, bo za późno szukałem noclegu) wszędzie udawało mi się stosować jedną zasadę - mamy dość i jest późno, to szukamy noclegu. W każdym miasteczku znajdowaliśmy albo biuro informacji turystycznej, w którym dostawaliśmy mapkę dojazdu do noclegu, albo drogowskazy do kwater. Innym razem albo pytaliśmy ludzi, albo oni sami nas znajdowali, gdy stawaliśmy przed planem miasta. Warto wiedzieć kiedy są ferie, bo wtedy może być z noclegami pewien problem, zatem polecam stronę schulferien.org
Wyżywienie
W cenę noclegu włączone jest śniadanie. Można najeść się do syta, ale przed trasą lepiej tego nie robić. Po drodze zawsze jedliśmy obiad, czasem syty, czasem skromny (tylko zupka).
Podstawowym posiłkiem była wczesna kolacja. Rzeczy na nią kupowaliśmy w supermarkecie, który zawsze gdzieś po drodze się trafiał: ser, wędliny i chleb.
Raz nie zaopatrzyliśmy się po drodze i skorzystaliśmy z kolacji przygotowanej przez gospodarzy. Słono to kosztowało. Do kolacji zawsze można poprosić o wrzątek, w którym zatapia się nasze herbatki.
Na trasie sporo się pije. Napoje kupowaliśmy kilka razy w ciągu dnia. Na przekąskę jedliśmy słodycze, chleb i ser.
Co zabrać z kraju? Nie zabieraliśmy żadnych puszek, czekolad, mleka w proszku, etc. Jedynie herbatę, cukier, trochę słodyczy, kanapki i napoje na pierwszy dzień.
Koszty
Zestawienie kosztów będę umieszczał na końcu opisów poszczególnych wypraw. Obecnie mam zestawione koszty wyprawy Donauradweg.
Polski